Dzień Kobiet zaczęliśmy od podróży stolicy Austrii Wiednia. Z racji tego, że lotnisko jest położone około 20 km na południowy wschód miasta udaliśmy się do kasy biletowej szybkiej kolei miejskiej S7 OBB, która była najtańszą z kilku opcji dojazdu. Koszt przejazdu to 4,20 EUR od osoby. Obsługa automatu do zakupu biletów nie była skomplikowana, mimo to przy jednym z nich stała Pani i pomagała podróżnym w obsłudze urządzenia. Przejazd z lotniska na stację Hauptbahnhof zajął nam około 20 min. Ze stacji przesiedliśmy się na linie metra którą dotarliśmy do naszej kwatery.


stacja kolejowa przy lotnisku
Po zameldowaniu się w pensjonacie ruszyliśmy na zwiedzanie stolicy. Swoje kroki skierowaliśmy na zachód miasta obierając kierunek na Hofburg czyli miejską rezydencję rodziny cesarskiej Habsburgów, która była miejscem jej zamieszkania od XIII w. do 1918 roku. Budynki wybudowane są w stylu barokowym i klasycystycznym. Na dzień dzisiejszy mieści się tam muzeum w którym znajdują się zastawy stołowe rodziny cesarskiej oraz zabytkowe komnaty w których mieszkali członkowie rodziny Habsburgów między innymi słynna cesarzowa Elżbieta zwana Sisi.

Kontynuując dalszy spacer dotarliśmy do najstarszej części pałacu czyli Bramy Szwajcarskiej za którą znajdował się postój dorożek czyli na Haldenplatz -Plac Bohaterów. Z tego miejsca są wejścia min. do skarbca cesarskiego oraz cesarskich apartamentów.

w tle pomnik Eugeniusza Sabudzkiego bohatera wojny z Turkami
Po niespełna 15 minutach spaceru od Hofburga doszliśmy do Ratusza Miejskiego siedziby władz miasta. Budynek został wybudowany w końcu XIX wieku. Niestety nie udało nam się wejść do środka ze zwględu na późną porę (było już po 17-ej).

Niespełna 200 m od Ratusza znajduje się Kościół Wotywny. Ta gotycka katedra została wzniesiona w końcu XIX wieku na wzór francuskich katedr z XII stulecia. Świątynia upamiętnia ocalenie cesarza Franciszka Józefa z rąk zamachowca anarchisty. W środku znajduje się muzeum niestety na dni naszego pobytu było zamknięte z powodu renowacji budynku.


Nawa główna Kościoła Wotywnego
20 minut spaceru od Kościoła Wotywnego dotarliśmy do jednego z głównych zabytków w Wiedniu Katedry Świętego Szczepana mieszczącej się na Stefansplatz. Monumentalna budowla ma swój początek w XIII wieku. Poprzez trzy kolejne stulecia została rozbudowywana aż w końcu 17 stulecia osiągnęła obecny stan. Świątynia posiada 4 wieże. Najwyższa z nich mierzy 136,4 m.
Schönbrunn
Kolejny dzień pobytu w Wiedniu spędziliśmy na podróży do Schönbrunn rezydencję Habsburgów. Pałac budowany był na przełomie XVII i XVIII stulecia na zlecenie cesarza Leopolda I. W pałacu znajduję sie 1441 komnat ale tylko 45 jest udostępnione zwiedzającym. Wrażenie robi na pewno jedna z głównych atrakcji jest Wielka Komnata w której odbywały się bale oraz uroczyste przyjęcia. Wstęp dla jednej osoby to wydatek 16 EUR(w cenie audio guide po polsku). Jest po podstawowa opcja która wystarczyła nam aby nacieszyć oczy tym pięknym zabytkiem. Owszem można było nabyć bilety do labiryntu ogrodów jednak na początku marca nie było tego uroku co latem czy jesienią gdzie wszystko pięknie kwitnie. Ceny biletów można sprawdzić tu https://www.imperialtickets.com/en/schoenbrunn-palace
Teren wokół pałacu również jest przepiękny. Wchodzą na Glorietę znajdującą się na wzniesieniu z której widać panoramę Shonbrunn jak i całego Wiednia . Na zwiedzanie kompleksu trzeba zarezerwować sobie cały dzień. Naprawdę warto.
Jak dojechać
Najlepiej dojechać linią metra U4 kierunku Hutteldorf. W około 30 min będziemy na miejscu.
Jeszcze tego samego dnia udało się nam odwiedzić Hofburg. W zabytkowym pałacu znajdują się przepiękne zastawy należą do do rodziny królewskiej. Niektóre z naczyń są używane do dzisiaj przy okazji uroczystych bankietów.
Przed ostatni dzień naszej wizyty w Wiedniu poświęcilismy na zwiedzanie galerii Belevederu. Znajdują się tam liczne dzieła sztuki od średniowiecza po czasy współczesne między innymi „Pocałunek” Gustava Klimta.
Co zjeść
Jednym z najbardziej znanych dań jest sznycel wiedeński (schabowy). Szczerze to szału w smaku nie było (nasz schabowy lepszy) jednak warto spróbować. Kolejną rzeczą którą warto zjeść to klasyczny Wurst czyli kiełbasa, serwowana w zasadzie na każdej ulicy z foodtracka.


Leave a Reply